Nasza strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym możemy ją dostosować do Twoich potrzeb. Więcej o cookies w polityce prywatności. Rozumiem
Twój koszyk

Twój koszyk jest pusty, przez co jest bardzo smutny...

5% rabatu na „dzień dobry”!
Zapisz się na nasz newsletter i korzystaj ze zniżek

O Piotrusiu, który szukał drogi do nieba

Do każdego zamówienia
GRATIS DO WYBORU!

Medalik św. Benedykta

Medalik św. Benedykta

lub

Rybka - naklejka na samochód

Naklejka na samochód

O Piotrusiu, który szukał drogi do nieba

dzisiejsza cena: 5,00

szt.

Więcej o książce O Piotrusiu, który szukał drogi do nieba

Czy jest taka droga do nieba, którą można pobiec, kiedy się chce, ale i wrócić, kiedy się chce? Na to pytanie Piotruś i inne dzieci znajdą odpowiedź w opowiadaniu Małgorzaty Nawrockiej, która w bardzo przystępny, ciepły, pełen humoru sposób pisze o wielkiej wyprawie małego chłopca do tajemniczego pałacu – NIEBA.

Szczegóły techniczne

  • stron: 32
  • format: 14 x 13
  • oprawa: miękka
  • ISBN: 9788372568687

Fragment książki O Piotrusiu, który szukał drogi do nieba

O Piotrusiu, który szukał drogi do nieba

Było senne, ciepłe popołudnie, Koniec szydełka babci Teresy wypisywał w powietrzu przedziwne zygzaki, a na talerzyku z ostatnim wafelkiem połamany promień słońca szukał rozpaczliwie powrotnej drogi do nieba. Co chwila grzązł jednak, nieborak, pod okruszynami zjedzonych właśnie łakoci. Piotruś przyglądał mu się chwilę z zaciekawieniem.
– Babciu – spytał wreszcie – czy jest taka droga do nieba, którą można pobiec, kiedy się chce, ale i wrócić, kiedy się chce? Rozumiesz... Inna niż ta, jaką wybrał ostatnio dziadek Józef. I nie wrócił... Ja wolałbym zawsze móc z nieba wrócić na obiad, bo jak nie, to by się mama na pewno strasznie martwiła!...

Szydełko przestało na chwilę tańczyć, a zza okularów przyjrzały się chłopcu ukochane, mądre oczy:
– Mały Piotruś szuka drogi do nieba... – mruknęła przyjacielsko – to zupełnie jak w tej bajce...
– W jakiej bajce? – nadstawił uszu niczym zając pod miedzą i z radością zauważył, że pracowite szydełko ląduje powoli w koszyku – opowiesz?...
– Opowiem, ale słuchaj uważnie, bo to jest bajka tylko dla tych, co umieją uważnie słuchać...
– Ja zawsze uważnie słucham! – zapewnił – Więc to będzie bajka o Piotrusiu, który szukał drogi do nieba?...
– Ten Piotruś miał dokładnie tyle lat co ty, i wiesz (co za zbieg okoliczności!) – tu babcia przymrużyła na chwilę lewe oko – wydaje mi się, że był do ciebie bardzo podobny...
Otóż pewnego dnia postanowił znaleźć drogę do nieba. Wydawało mu się, że ta droga będzie długa, trudna i daleka, więc chciał się do niej dobrze przygotować: zabrał ze sobą procę, w razie, gdyby musiał walczyć z jakimiś nieoswojonymi smokami, i pół tabliczki czekolady – gdyby dopadł go straszliwy głód! Przewidział również, że na tej drodze mogą grasować źle wychowani rabusie, zatem do kieszeni sweterka wrzucił jeszcze kryształową kulkę – swój największy skarb, który posłużyłby jako okup, gdyby przypadkiem rabusie ci zamierzali uwięzić go w ciemnym lochu...
Tak przygotowany odważnie wyszedł z domu i... bardzo się zdziwił, bo oto na wprost furtki zauważył od razu duży, niebieski drogowskaz z dziwnym, białym napisem „TĘDY!”
– Skąd się wziął ten drogowskaz? – Piotruś wytrzeszczył oczy ze zdumienia – nigdy tu nie stał, a przecież nie wygląda na nowy... Wręcz przeciwnie! Ktoś nawet zdążył już powiesić na nim swoje ogłoszenie. Zaraz, co tam jest napisane?... „Dokładną, lekko używaną mapę Nieba oddam w dobre ręce.” I telefon...
Chłopiec znów przyjrzał się drogowskazowi:
– „TĘDY!” – hm... – niech będzie tędy!... Zobaczymy, co się za tym kryje!

Kiedy na kolejnych skrzyżowaniach ulic mijał kolejne tabliczki z tajemniczym napisem, przestał się już nawet dziwić... Zastanawiało go tylko, czemu oznaczona w ten sposób droga prowadzi dokładnie tak, jak ta do kościoła?... Pamięta ją przecież! Co niedziela idą tędy z mamą i tatą do starego, drewnianego kościółka, ukrytego w parku na wzgórzu...
No proszę bardzo! Mijają właśnie tę lodziarnię (Ooo... Piotruś jest tu częstym bywalcem!) tę piekarnię, to muzeum regionalne, ten przystanek autobusowy... Tutaj trzeba się uważnie rozejrzeć, bo ulica jest ruchliwa, a tutaj... już ścieżka wysypana żwirkiem i ogrodzenie parku, i...

Babcia Teresa uroczyście zawiesiła głos, sama otworzyła szeroko oczy ze zdziwienia i takimi właśnie oczami spojrzała na zaskoczonego Piotrusia:
– Wiesz, co się wtedy okazało? – spytała.
– Skąd mam wiedzieć? – chłopiec oblizał bezwiednie spieczone wargi.
– Okazało się, że zamiast parku całe wzgórze otacza teraz niezwykły rajski ogród, pełen pachnących drzew i kwiatów, pełen strumieni!... Że w miejscu ścieżki wysypanej dotąd szarym żwirem rozciąga się świetlista aleja złotego piasku, po którym można przejść lekko, boso, wymachując z radości zdjętymi sandałami... Że zamiast wrzeszczących tu zawsze srok i kłócących się wróbli słychać teraz czysty, dźwięczny śpiew ptaków kolorowych jak australijskie motyle z atlasu...
Najbardziej zdumiewające było jednak to, co Piotruś zobaczył na końcu alei: w miejscu starego, drewnianego kościółka stał zamek: tak wspaniały, potężny i piękny, jakiego nie ma w żadnej książce z bajkami, przewodniku turystycznym ani podręczniku historii – bo takie zamki istnieją tylko w najszlachetniejszych, najśmielszych ludzkich marzeniach... Jego niezliczone wieże tonęły w chmurach, w oknach – jak w lustrach – przeglądały się setki słońc, a mury zdawały się oddychać ciepłem nagrzanego, różowego kamienia.
Aleja prowadziła wprost do wielkich wrót zamkowych. Piotruś, stojąc z zadartą głową, uważnie i powoli czytał wyryty nad nimi napis: „BRAMA UWIELBIENIA” i nie zdążył pomyśleć, co to właściwie może znaczyć, kiedy wielkie drzwi otworzyły się niespodziewanie – cicho i lekko, zupełnie tak, jakby utkano je z mgły, a nie wykuto z ciężkiego metalu. W drzwiach stała Pani... I chociaż to wydało się Piotrusiowi zupełnie niemożliwe – Ona była jeszcze piękniejsza niż rajski ogród i pałac z całym jego majestatem! A ponieważ przypominała odrobinę Madonnę z kościelnego obrazu i miała nawet taką samą sukienkę, Piotruś klęknął przed Nią, pełen podziwu i wzruszenia. Wpadł też zaraz na pomysł, że – ponieważ nie spotkał dotąd źle wychowanych rabusiów – chętnie ofiarowałby Jej swoją bezcenną, kryształowa kulkę... Zanim jednak zdążył sięgnąć do kieszeni, Pani odezwała się słodkim głosem:

Pobierz fragment

Pobierz fragment książki O Piotrusiu, który szukał drogi do nieba PDF

A jak przeczytasz wyślij go swoim znajomym!

O autorze

Zobacz więcej książek, których autorem jest Małgorzata Nawrocka »

Książki, które mogą Cię zainteresować

Napisz, co myślisz o tej książce

Jeszcze nikt nie wyraził swojej opinii o tej książce. Jest jej bardzo smutno.
Bądź pierwszy! Uczyń ją szczęśliwą!

Twoje imię

Twój email (tylko do mojej wiadomości)

Twoja ocena




Twoja opinia

Zobacz inne książki w kategorii:

Prawo Murphy'ego mówi, że sprawy pozostawione samym sobie mają tendencję, aby zamieniać się ze złych na jeszcze gorsze.

Dlatego nie zwlekaj! Zainwestuj w dobrą książkę lub płytę i wykorzystaj zawarte w niej treści, a pchniesz swoje życie do przodu. Przejmij ster i kieruj swoje życie w dobrą stronę!

O Piotrusiu, który szukał drogi do nieba

Księgarnia religijna Izajasz

Czy możesz zaufać jakości księgarni Izajasz? Możesz! Jestem o tym przekonany. Ale chcę, abyś i Ty był o tym przekonany. Przeczytaj opinie naszych czytelników »

Staram się, aby w ofercie księgarni Izajasz były tylko wartościowe książki. Posiadamy pełną ofertę książek Jacka Pulikowskiego, o Augustyna Pelanowskiego i wielu innych autorów chrześcijańskich.

Polecam też duży wybór różnych wydań Pisma Świętego: z paginatorami i bez, z komentarzami i z dużą, czytelną czcionką.

Radek Rudziński
właściciel

Warunki zakupów

Gwarancja zadowolenia

Koszt wysyłki

Odbiór osobisty

Dane do wpłaty

Regulamin

Logowanie

Informacje

Katalog autorów

Kontakt

O mnie

Nasze banery

Polityka prywatności

Zróbmy coś razem

Blog

Newsletter

Program partnerski

Księgarnia Izajasz na Facebook Księgarnia Izajasz w Google+ Księgarnia Izajasz w Twitter Kanał Youtube księgarni Izajasz

U nas zapłacisz z Dotpay

© 2009 - 2018 | Księgarnia religijna Izajasz | ul. Rydza Śmigłego 62/82, 65-610 Zielona Góra | tel. 602 581 402

Zamknij