Nasza strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym możemy ją dostosować do Twoich potrzeb. Więcej o cookies w polityce prywatności. Rozumiem
Twój koszyk

Twój koszyk jest pusty, przez co jest bardzo smutny...

Dlaczego warto wracać do książek Jacka Pulikowskiego?

Dlaczego warto wracać do książek Jacka Pulikowskiego?

Czy warto sięgać po raz już przeczytaną książkę? Czy warto wracać - konkretnie - do książek Jacka Pulikowskiego? Według mnie warto, ale tylko wtedy, jeśli chcesz, aby w Twoim małżeństwie żyło się łatwiej i przyjemniej, czyli po prostu z miłością.

Z jednej strony nie zawsze lubię słuchać rad innych, z drugiej, gdy mam z czymś problem sam chętnie przeszukuję internet, by znaleźć "dobre rady", które mi ten problem pomogą rozwiązać. Po prostu lubię czytać poradniki i sięgać po nie, gdy mam taką potrzebę. Książki pana Jacka to specyficzne poradniki. Pomagają rozwiązywać problemy napotykane w małżeństwie. A właściwie powiem więcej: pomagają tych problemów uniknąć.

Dlatego czasem lubię sięgnąć po jakąś książkę Jacka Pulikowskiego, którą już czytałem a teraz leży na półce, otworzyć na losowej stronie i przeczytać kilka zdań. Książka przeczytana raz jeszcze po jakimś czasie odkrywa przede mną nowe treści, zauważam coś, co wcześniej uszło mojej uwadze. To normalne, teraz żyję czymś innym niż miesiąc, czy rok temu i inne sprawy zaprzątają mi głowę.

Dzisiaj otworzyłem (chyba po raz tysięczny) książkę Warto być ojcem i trafiłem na takie zdanie:

Natomiast mądry mąż za prowadzenie domu przez żonę, co jest ogromnie wielkim i ważnym wkładem w funkcjonowanie rodziny, nosi żonę - w przenośni i dosłownie - na rękach.

Chciałem czytać dalej, ale pomyślałem: nie, to wystarczy. To wystarczy, aby moje małżeństwo uczynić dziś lepszym. Jestem bardzo wdzięczny żonie, za to, że ogarnia sprawy, które mi umykają, że dba o dom w taki sposób, w jaki mi nie przyszłoby do głowy.

Na przykład kwestia "posprzątanego mieszkania". Uwierzcie mi, nie jestem bałaganiarzem, ale mój standard czystości mieszkania a żony to dwa światy :) Ona stanie na głowie, by dom lśnił i pachniał, a ode mnie i tak usłyszy tylko "przecież jest czysto".

Dlatego od dziś będę się starał doceniać ten trud i dać jej to odczuć. Kocham ją i chcę, aby wiedziała, że doceniam to co robi, choć moje słowa zdają się czasem mówić zupełnie co innego. Niby drobiazg. Ale to z drobiazgów składa się codzienność.

Obym wytrwał, obym o tym pamiętał. Bo musicie wiedzieć drogie Panie, że my mężczyźni nie urodziliśmy się z takimi umiejętnościami, uczymy się tego przy Was, by dla Was stawać się lepszymi.

 

Mądry mąż

2016-05-05, autor: Radek Rudziński

Komentarze:

Bądź pierwszy, skomentuj ten wpis.

Dodaj komentarz:

autor:
treść:

U nas zapłacisz z Dotpay

© 2009 - 2018 | Księgarnia religijna Izajasz | ul. Rydza Śmigłego 62/82, 65-610 Zielona Góra | tel. 602 581 402